I cała jazda gotowa!!! Spóźnialscy co znów zaspali, walczący z adrenaliną, którą pompuje świadomość niemiłej konfrontacji z szefem mogą w końcu dać ujście porannej frustracji. Efekt? Gigantyczne awanti w tunelu. Gigantyczne. Acz krótkie, bo w najciekawszym momencie awantury pociąg rusza. I jak za dotknięciem różdżki robi się cisza...
Nawet dziadek nie udowadnia, że to zamach i że internet zna... A szkoda bo może bym się czegoś dowiedziała co jest w tym internecie...