poniedziałek, 5 października 2009

Babskie pogaduszki

W autobusie spotkałam miłą starszą Panią (która pomimo moich starań połączenia własnych molekuł z molekułami szyby i prób uniknięcia kontaktu z kimkolwiek w autobusie) wprowadziła mnie m.in. w tajniki użytkowania odzieży wierzchniej:
- kurtka którą miała na sobie miała raptem 6 lat
- była raz prana
- wszystko co brudne to brzydkie
- wszystko co brudne trzeba wyprać.
W ciągu 10 minut usłyszałam powyższe oraz silne niezadowolenie z córki, która cały czas jest zajęta, bo (a teraz uwaga!) "kto to słyszał dupą pracować, głową powinna, ale mnie nie słucha!" No dobra, ale że w jakim sensie głową to już nie dopytałam:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz