poniedziałek, 15 listopada 2010

Komunikacyjnie z Panem Mężem

Noc. On śpi, ja próbuję zasnąć. I jak to bywa w takich chwilach, Pan Mąż zaczyna ze mną rozmawiać:
On: Pogodzili się?
Ja: Kto?
On: No bracia.
Ja: Jacy bracia?
On: Bliźniacy.
Ja: Jacy bliźniacy?
W tym momencie olśnienie: Pan Mąż śpi i zaczyna nocne rozmowy. Ja mam ubaw, więc kontynuuję.
Ja: A gdzie oni teraz są?
On: Pojechali w góry.
Ja: A Ty?
On: Ja też. Z nimi. Ale spoko, dziś wracam.
No i wrócił. Więc spoko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz