czwartek, 10 listopada 2011

Komunikacyjnie zębowo

Pierwszy kiwający się ząb. Od kilku dni. Wyglądający jak krzywa sztacheta w płocie.
Dziś w końcu sama go wyciągnęła. Jest w chusteczce. Całe 3 i pół sekundy. Pognała z nim do pokoju i kitra go pod poduszkę.
Udaję, że nie wiem o co chodzi. a ta mi tłumaczy:
ONA: - Chłopcom to wróżka zębuszka przyniosła samochód z rakietami, lego, wóz strażacki i inne...
JA: - Laska, ale jest noc - jak Ci ta wróżka zorganizuje to wszystko po nocy.
ONA: - No wiesz co, takie rzeczy chlopakom przyniósła to mi głupiego robota albo chociaż kasę też przyniesie...

No to przyniosła. Gazetę z pet shopami - w żabce o 22 nic innego nie było.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz