Poranne rozmowy z lubym o wspólnej przyszłości. Z opowieści wynika, że moglibyśmy wstąpić do kościoła jedi i wziąć ślub w stylu z gwiezdnych wojen, a wszyscy zaproszeni goście mogliby być przebrani za chewbacce.
Uważam, że jest to skrajnie niepoważne i niedojrzałe.
Co z gośćmi, którzy chcieliby się przebrać za Hana Solo albo R2D2??
Poza tym ja jako panna młoda nie mogłabym mieć podobno miecza świetlnego - do dupy taki ślub.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz